Kobiece zdrowie pod okiem fizjoterapeuty | Fundacja Kobiety e-biznesu
biuro@kobietyebiznesu.pl

Kobiece zdrowie pod okiem fizjoterapeuty

Kobiece zdrowie pod okiem fizjoterapeuty

Fizjoterapeutyczne uniwersum w ostatnich kilku latach znacznie się poszerzyło. Pojawiły się bardzo wąskie specjalizacje zajmujące się konkretnymi problemami związanymi ze zdrowiem: fizjoterapia stomatologiczna, wspieranie rozwoju niemowląt czy fizjoterapia uroginekologiczna. O tej ostatniej chciałabym dzisiaj opowiedzieć.

Świadomość na tematy związane ze zdrowiem intymnym się zwiększa, lecz nadal jest ona niewystarczająca. Pomocna przy utrzymaniu zdrowia intymnego jest fizjoterapia uroginekologiczna. Obejmuje ona leczenie dolegliwości związanych ze zdrowiem narządu rozrodczego kobiet i mężczyzn, pracą nad mięśniami dna miednicy, dolegliwościami bólowymi w okolicy miednicy oraz wspomaganiem pacjentów przed i po zabiegach urologicznych i ginekologicznych, dotyczy to także porodu oraz połogu. Fizjoterapia uroginekologiczna nie różni się zbytnio od zwykłej rehabilitacji, w obu przypadkach mamy do czynienia z układem ruchu, jednak w tej wąskiej specjalizacji zajmujemy się głównie mięśniami dna miednicy i stawami tej okolicy.

Pacjentami fizjoterapeutów zajmujących się uroginekologią są głównie kobiety, specjalistami świadczącymi usługi są także kobiety. Nie oznacza to, że mężczyzna nie może skorzystać z wizyty u urofizjoetrapeuty. Pomimo różnic w budowie narządów rozrodczych praca mięśni jest bardzo podobna, choć problemy mogą być trochę inne. Wracając do kobiet – kiedy należy zastanowić się nad fizjoterapią uroginegologiczną? Przygotowanie do porodu oraz “kontrola” po porodzie to najczęstsze powody spotkań z fizjoterapeutką uroginekologiczną. Podczas wizyt przed porodem można dowiedzieć się, jak ćwiczyć, w jaki sposób radzić sobie z bólem wynikającym ze zmian w ciele, jak oddychać, co robić, aby poród był sprawniejszy. Po urodzeniu dziecka fizjoterapeutka sprawdza stan mięśni dna miednicy, mięśni brzucha, pomaga we wprowadzeniu dobrych nawyków.

Innym, bardzo powszechnym problemem, który łatwo wyleczyć dobrze dobraną fizjoterapią, jest nietrzymanie moczu. Można je podzielić na 3 rodzaje: wysiłkowe, naglące oraz mieszane.

Wysiłkowe nietrzymanie moczu spowodowane jest niewydolnością mięśni dna miednicy: są one zbyt słabe, aby utrzymać mocz podczas zwiększonego ciśnienia w jamie brzusznej. Zwiększone ciśnienie może być spowodowane przez: śmiech, kaszel, kichanie, skakanie, ćwiczenia napinające brzuch, skoki. Jeżeli podczas tych sytuacji zdarza Ci się tracić mocz, jest to zdecydowane wskazanie do wizyty u urofizjoterapeuty. Podczas spotkania w gabinecie zostaną omówione zdrowe nawyki, będą pokazane ćwiczenia wzmacniające (lub rozluźniające) mięśnie dna miednicy oraz mięśnie tłoczni brzusznej. Wysiłkowe nietrzymanie moczu może wynikać właśnie ze złych nawyków, na przykład: dmuchanie nosa podczas siedzenia na toalecie lub wstawanie z leżenia na plecach poprzez szarpnięcie głową, zamiast przejścia na bok. Wysiłkowe nietrzymanie moczu pojawia się także w sytuacji, gdy mięśnie są zbyt słabe (po porodzie, przy małej ilości ruchu) lub zbyt napięte (intensywne ćwiczenia, duża ilość siedzenia) – wtedy są niewydolne i nie mają jak funkcjonować w codziennych sytuacjach.

Naglące nietrzymanie moczu to wyciek moczu, którego nie da się kontrolować, poprzedzony silnym uczuciem parcia. W tym wypadku dobrze, żeby praca z fizjoterapeutą była wspierana wsparciem psychologicznym. Obejmuje ona naukę relaksacji mięśni dna miednicy i nie tylko, ćwiczenia oddechowe oraz sposoby na radzenie sobie ze stresem poprzez ruch. Mieszane nietrzymanie moczu to połączenie dwóch powyższych rodzajów.

Kolejnym aspektem, który jest podstawą klasycznej fizjoterapii to wspomaganie leczenia bólu. Nie inaczej jest w przypadku urofizjoterapii. Pamiętajmy, że ból nie jest czymś dobrym ani naturalnym dla człowieka, jest wskazówką, że coś niedobrego dzieje się w organizmie. Najczęstszą dolegliwością bólową są oczywiście bolesne miesiączki. W zależności od badań dotyczą one 30-70% kobiet, tymczasem miesiączka nie powinna w ogóle boleć! Przyczyną bólu miesiączkowego jest siedzący tryb życia i wynikające z niego napięcia w ciele. Wprawdzie nie ma jednego, idealnego zestawu ćwiczeń na ból miesiączkowy, jednak jest udowodnione, że lekki ruch pomaga poradzić sobie lepiej z bólem. Według naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego wśród kobiet, które uczęszczają na fitness ból miesiączkowy jest najniższy. Poprawna postawa oraz wydolne mięśnie także zmniejszają występowanie bólu podczas menstruacji.

Dobrze działające dno miednicy = dobro dla pleców i bioder. Jeżeli walczysz z bólem pleców i inne metody nie przynoszą skutków, warto sprawdzić także wydolność mięśni okolic intymnych. Dlaczego te rzeczy mają ze sobą związek?

Ludzkie ciało nie jest układanką odseparowanych od siebie elementów, lecz jest siecią, której poruszenie w jednym miejscu powoduje efekt gdzieś indziej. W przypadku dna miednicy są 3 części ciała, które rezonują z nim w szczególności. Są to mięśnie brzucha, mięśnie wielodzielne przy kręgosłupie oraz przepona. Wszystkie razem tworzą tłocznie brzuszną – anatomiczny cylinder, w którym znajdują się nasze narządy wewnętrzne. Cylinder ten od góry jest zamknięty przez przeponę, której ruchy góra-dół masują narządy układu trawiennego i z każdym oddechem wpływają na napięcie dna miednicy: z wdechem powinno się ono rozluźniać, zaś z wydechem, powinno się lekko napinać i „podciągać” do góry. Od przodu cylindra mamy mięśnie brzucha – muszą one być odpowiednio mocne, ale też mieć zdolność relaksacji. Tylna ściana cylindra brzusznego jest wspierana przez mięśnie przykręgosłupowe, a od dołu są mięśnie dna miednicy. Wyobraź sobie sytuację, w której przepona (od góry) jest bardzo napięta od stresu, mięśnie brzucha (od przodu) są osłabione siedzącym trybem życia, a dno miednicy (od dołu) także jest osłabione złymi nawykami. Co się stanie z mięśniami z tyłu? Będą napięte, aby utrzymać cały cylinder w równowadze. Mam nadzieję, że tym bardzo uproszczonym przykładem pokazałam Ci, w jaki sposób różne obszary w ciele na siebie wpływają.

Czego spodziewać się podczas wizyty u fizjoterapeutki uroginekologicznej?

Wizyta zaczyna się od bardzo szczegółowego wywiadu. Warto zastanowić się, kiedy odczuwamy dolegliwości, czy żyjemy w stresie, jak dużo się ruszamy, jak często robimy siku, czy mamy zaparcia, ile trwa defekacja. Jeżeli pacjentka wyrazi zgodę, wykonane jest badanie per vaginam. Podczas tego badania pacjentka jest proszona o napinanie i rozluźnianie mięśni dna miednicy, a także o kasłanie. Oprócz tego wykonywane są inne dodatkowe badania: ocena postawy, badanie wydolności mięśni brzucha, ocena chodu. Na podstawie wszystkich tych badań będzie zastosowana terapia: być może będzie to masaż, terapia manualna lub ćwiczenia. Dowiesz się, co robić w domu i jak ćwiczyć.

Czy z tymi wszystkimi problemami możesz iść do „normalnego” fizjoterapeuty? Tak, w teorii wszyscy fizjoterapeuci, którzy ukończyli studia mają podstawy fizjoterapii ginekologicznej i położnictwa. To, czy ktoś specjalizuje się w danej dziedzinie, zależne jest od ukończonych kursów. Być może wykonanie np. terapii na odcinek lędźwiowy pomoże na dolegliwości bólowe związane z dnem miednicy. Jak już wiesz, w ciele zachodzą różne zależności i organy wpływają na siebie nawzajem.

Na koniec trochę wiedzy praktycznej! Jak dbać o zdrowie mięśni dna miednicy poprzez codzienne nawyki?

  1. Kichanie i kasłanie: powinno być wykonane przez skręt tułowia w dowolna stronę oraz poprzedzone lekkim wydłużeniem się w kręgosłupie. Najlepiej zastosować technikę polegającą na kichaniu w zgięcie łokcia.
  2. Korzystanie z toalety: nie powinno się wydmuchiwać nosa podczas siedzenia na toalecie. Oprócz tego, podczas mikcji (robienia siku) dobrze jest być wyprostowanym. Podczas defekacji należy mieć stopy na podwyższeniu (np. stołeczku), tak żeby kolana były wyżej niż biodra. Wtedy dochodzi do rozluźnienia mięśni zwierających, i wizyta w toalecie jest znacznie krótsza.
  3. Podczas wstawania z pozycji leżącej trzeba to robić zawsze przez bok – wtedy unikamy zwiększenia ciśnienia w jamie brzusznej.
  4. Z tego samego powodu powinno się unikać robienia brzuszków. Poza zwiększeniem ciśnienia w cylindrze brzusznym, brzuszki ćwiczą tylko 1 mięsień: prosty brzucha. Tymczasem największe znaczenie dla zdrowia ma mięsień poprzeczny brzucha. Najlepiej trenować go ćwiczeniami oddechowymi i wielostawowymi ćwiczeniami siłowymi.
  5. Relaksacja jest bardzo ważna dla dobrego funkcjonowania dna miednicy. Dobrze regularnie wykonywać ćwiczenia relaksujące: np ćwiczenia oddechowe, trening autogenny Schultza, medytacja.

Mam nadzieję, że widzisz, jak dużo rzeczy wpływa na zdrowie i wydolność mięśni dna miednicy. Pamiętaj jednak, że praca nad codziennymi nawykami jest bardzo skuteczna w leczeniu i zapobieganiu różnym dysfunkcjom dna miednicy. Po większą dawkę wiedzy zapraszamy na bloga For Good Health (https://fgh.com.pl/blog/), a jeżeli temat kobiecego zdrowia Cię zainteresował, polecam nasz autorski webinar „Kobiece zdrowie bez tabu”.

Autor: Kinga Sobiecka, Fizjoterapeutka i trenerka medyczna Good for Health

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy