Nazywa to „podatkiem od chaosu”. Dziś buduje aplikację, która pilnuje tego za Ciebie.Para drogich butów, oddana do sklepu, i przelew zwrotu, który nigdy nie przyszedł — tak Ewa Kraińska odkryła, że straciła kilka tysięcy złotych na niewykorzystanych zwrotach i kartach podarunkowych z krótkim terminem ważności. Dziś jest twórczynią i właścicielką When U Buy — aplikacji, która agreguje zakupy z Allegro, Temu, Zalando, Amazona czy Media Expert w jednym miejscu i pilnuje terminów zwrotów oraz wypłat pieniędzy. Jej historia to kolejna odsłona cyklu HerFlow po swojemu Fundacji Kobiety e-biznesu, w którym poznajemy kobiety, które stworzyły własną firmę.
Skąd wziął się pomysł na When U Buy. „Podatek od chaosu” w zakupach online
„To był mój własny problem, i to całkiem kosztowny. Bardzo dużo kupuję w internecie i w pewnym momencie złapałam się na narastającym niepokoju: czy na pewno wszystko, za co zapłaciłam, do mnie dotarło?” — opowiada Ewa Kraińska. Przełomem była para drogich butów, które oddała do sklepu, czekając na zwrot pieniędzy, który nie przychodził. „Kiedy przejrzałam historię rachunku, przeżyłam szok: nie dostałam zwrotów za kilka wcześniejszych transakcji. Część pieniędzy sklepy »oddały« na kartach podarunkowych z krótkim terminem ważności, wysyłanych w mailach zatytułowanych »aktualizacja zamówienia«. Straciłam kilka tysięcy złotych”.
Zjawisko to nazywa „podatkiem od chaosu”: „Nikt go nie widzi wprost, ale płacimy go wszyscy: gubimy zwroty, przegapiamy terminy, pieniądze zostają na kartach podarunkowych. Kiedy zaczęłam o tym rozmawiać ze znajomymi, okazało się, że prawie każdy ma podobną historię”.
Od osobistej frustracji do startupu. Pierwsze miesiące budowania When U Buy
Pomysł zamienił się w plan biznesowy, gdy Ewa Kraińska spojrzała na problem z perspektywy kilkunastu lat budowania produktów w bankowości i e-commerce . Wcześniej w Allegro tworzyła Allegro Pay Business. „Zobaczyłam asymetrię: sklepy od lat mają zaawansowane systemy do śledzenia klientów, a klient nie ma nic, żeby ogarnąć sklepy” — mówi.
Pierwszą wersję aplikacji finansowała z własnych oszczędności, pracując początkowo sama. „Od pierwszego dnia miałam jedno założenie: użytkownik ma poczuć wartość aplikacji zaraz po zalogowaniu, bez przepisywania zamówień i skanowania paragonów. Tworzyliśmy produkt, którego jeszcze nie było na rynku, więc marketing musiał uwzględniać uświadomienie problemu”. Nie obyło się bez potknięć i zmian modelu biznesowego, ale szybko okazało się, że dane z When U Buy, mimo relatywnie małej skali, pokrywały się co do pierwszego miejsca po przecinku z oficjalnymi danymi o polskim e-commerce.

Jak When U Buy zbiera dane o zakupach bez integracji API ze sklepami
Jako startup bez rozpoznawalnej marki, When U Buy nie mogło na starcie liczyć na bezpośrednie integracje z dużymi sklepami. „Zamiast czekać, opracowaliśmy autorską technologię, która legalnie, za zgodą użytkownika, pozyskuje dane o jego zakupach. To użytkownik decyduje, które konta zakupowe połączy z aplikacją — nie widzimy i nie przechowujemy loginów ani haseł” — tłumaczy Ewa Kraińska. Najtrudniejsze okazało się nie samo pozyskanie danych, lecz ich ujednolicenie: każdy sklep komunikuje się inaczej, używa innego słownictwa i własnej logiki statusów, a aplikacja musi sprowadzić to wszystko do jednego, spójnego standardu.
System powiadomień, który nie jest „kolejną dawką maili”
„Skrzynki mailowe są przeładowane, a najważniejsze informacje giną wśród komunikatów typu »dziękujemy za zamówienie«. Moje karty podarunkowe przepadły dokładnie w ten sposób. Dlatego When U Buy nie ma być kolejną listą zakupów, tylko systemem wczesnego ostrzegania” — mówi Ewa Kraińska. Aplikacja odzywa się tylko wtedy, gdy użytkownik musi coś zrobić: paczka idzie podejrzanie długo, zbliża się koniec terminu zwrotu, sklep nie oddał pieniędzy albo kończy się ważność vouchera.
Jak When U Buy pomaga pilnować terminów zwrotów i zwrotu pieniędzy
Każdy zakup ma w aplikacji swój „zegar” . When U Buy przypomina o zbliżającym się terminie zwrotu i sprawdza, czy sklep go zaakceptował. Użytkownicy mogą też zrobić zwrot bezpośrednio w aplikacji, niezależnie od sklepu. „Problem nie wynika ze złej woli sklepów. Każdy buduje swój system, swój UX i swoje zasady. Ale przy kilkunastu czy kilkudziesięciu zamówieniach miesięcznie człowiek przestaje nad tym panować. Ja przestałam i zapłaciłam za to kilka tysięcy złotych” — mówi założycielka.
Rozwój startupu: nominacja Invest Cuffs i wyniki When U Buy w liczbach
When U Buy zostało nominowane jako startup roku 2023 w konkursie Invest Cuffs i dotarło do finału konkursu Sukces Pisany Szminką w kategorii Start-up Roku. „Dała nam przede wszystkim widoczność i potwierdzenie, że idziemy w dobrym kierunku. Doceniono naszą innowacyjność i pomysł na połączenie obszarów, które do tej pory działały niezależnie: zakupów, płatności, logistyki i danych” — mówi Ewa Kraińska.
Firma rozwija się dziś dzięki połączeniu własnego kapitału, prywatnych inwestorów i partnerstw z graczami rynku e-commerce i finansowego. Liczby mówią same za siebie: ponad 2 miliony transakcji w bazie, 70% retencji użytkowników i ponad 150 milionów złotych zarejestrowanych zakupów. Konwersja na sprzedaż z ofert „Okazje” w aplikacji jest ponad 10 razy wyższa niż rynkowe benchmarki.
Kobieta founderka w świecie startupów technologicznych
„W codziennej pracy płeć naprawdę nie ma dla mnie znaczenia. Liczy się determinacja, pewność siebie i skuteczność. Partnerzy biznesowi pytają o dane, model biznesowy i wyniki, a nie o to, kto je prezentuje” — mówi Ewa Kraińska, zastrzegając jednak, że nie zamyka oczu na statystyki: startupy zakładane przez kobiety wciąż dostają ułamek finansowania venture capital. Kobietom, które mają pomysł na produkt technologiczny, ale wahają się, czy mają wystarczające kompetencje, radzi: „Nikt nie ma wszystkich kompetencji na starcie. Ja też nie miałam. Kompetencje, których brakuje, można dobrać w zespole. Tego, czego nie da się dobrać, to determinacja i przekonanie, że problem, który rozwiązujesz, jest prawdziwy”.
Wizja na przyszłość: instytut badawczy polskiego e-commerce
Ewa Kraińska marzy, by When U Buy stało się „instytutem badawczym dla światowego rynku e-commerce”. „Każdy sklep, każdy marketplace, każdy bank widzi tylko swój fragment zakupów klienta. When U Buy widzi całą ścieżkę, ponad sklepami. Za zgodą użytkowników i w formie zanonimizowanej to daje obraz rynku, którego dziś nie ma nikt inny” — mówi. Za pięć lat widzi przycisk „śledź zakupy w When U Buy” jako powszechną funkcję w sklepach internetowych, nie tylko w Polsce, oraz model, w którym dane zakupowe użytkowników realnie na nich pracują, zamiast działać wyłącznie na korzyść sklepów.

